Grupa A
Norwegia - Dania 0:1 (Veje 5')
Dunki dość szczęśliwie wygrały z Norwegią i dzięki porażce Belgii z Holandią są w ćwierćfinale. Prowadzenie mogło objąć już w 3 min., kiedy to znakomicie spisująca się w tym turnieju Harder znalazła się w dobrej sytuacji i przy niefrasobliwości norweskiej obrony uderzyła obok bramki. W 5 min. padłu już jednak gol, Harder po świetnym rajdzie wyłożyła piłkę Katrine Veje (ponownie przy zbyt biernej postawie Norweżek), a ta pokonała Hjelmseth.W pierwszych 20 minutach Dunki grały lepiej, później Norweżki wzięły się nieco do roboty, w 23 min. w dogodnej sytuacji nad bramką uderzyła Guro Reiten. Dunki odpowiedziały sytuacją Trolsgaard, która mając sporo miejsca i czasu precyzyjnie uderzyła sprzed pola karnego, ale Hjelmseth dobrze interweniowała. Ogólnie rzecz biorąc Norweżki grały w 1. połowie słabo, zdecydowanie poniżej oczekiwań spisywałaa ich największa obecnie gwiazda Ada Hegerberg. Kiedy w końcu udało im się wywalczyć rzut karny (ewidentny faul na Hegerberg), i tę okazję zmarnowały - Petersen doskonale obroniła zarówno strzał z 11 metrów, jak i dobitkę. W 2. połowie Norweżki grały lepiej, choć i Dunki miały swoje szanse - najbliżej była w 62 min. ciężko pracująca w tym meczu Nadim, która po dograniu z prawego skrzydła przegrała pojedynek z Hjelmseth. Kiedy Holenderki strzeliły gola na 2:1 awans Dunek stał się już niemal pewny. Norweżki ambitnie walczyły do końca, kilka razy z dystansu próbowała Ada Hegerberg, a w 85 min. Dunki uratował najpierw słupek, a później poprzeczka. W ciągu doliczonych z powodu kontuzji norweskiej bramkarki 10 minut miało miejsce prawdziwe oblężenie duńskiej bramki - główkę rezerwowej Utland kapitalnie wybroniła Petersen, a później Gure Reiten zmarnowała kolejną sytuację uderzając nad bramką. Ostatecznie Norwegia kończy turniej bez punktu i bez gola, a Dunki mogą rozegrać w ćwierćfinale kolejne skandynawskie derby, tym razem ze Szwecją.



