Moja przygoda z Liverpoolem zaczęła się niedawno, bo datuję ją od sezonu 2009/2010. Kojarzę, że miałem wtedy album z naklejkami Ligi Mistrzów od Panini i trafiło mi się tam logo LFC. Na pewno miało to na mnie jakiś podświadomy wpływ + od wieku niemowlęcego uwielbiam kolor czerwony



