Barcelonie kibicuję dopiero od 2009 roku. Żałuję że moja przygoda z Barçą nie zaczęła się kilka lat wcześniej, w erze Ronaldinho. Ale zaczęła się za to w erze Messiego i dziękuję górze, że dane mi jest oglądać Leo przez te prawie już 10 lat.
Co do reprezentacji, to oczywiście Polska rzecz jasna i... Argentyna. Zacząłem im kibicować na Mundialu w RPA. Najbardziej bolesny dla mnie moment to przegrana w finale z Niemcami (2014) - płakałem strasznie. Poza tym dwie ostatnie edycje CA, gdzie również nie potrafiłem się powstrzymać od łez.



