Ale serio nie czujesz, że ta panika (nie współczucie) jest glupia? To jest pierwszy taki zamach w Hiszpanii od czasów metra w Madrycie jeśli się nie mylę.
Z punktu widzenia potencjalnej ofiary, jak mam się tego jakkolwiek bać, jeśli gdzieś wybierają się miliony turystów i w takiej akcji ginie kilkanaście osób, gdzie niedaleko mojego mieszkania w Toruniu facet zginął, bo ściana się na niego przewróciła podczas rozbiórki.
To by miało sens, gdyby tam ogólnie ginęło tyle osób co w Polsce, a DODATKOWO dochodziło to niebezpieczeństwo. Ale tak nie jest. Polskie drogi w takim porównaniu kładą na plecy całą kwestię terrorystyczną w Europie.
To trochę jakbym miał się bać zagranicą wejść do morza, bo słyszałem, że gdzieś rekin kogoś chapnął, chociaż w ciągu roku średnio kilka osób ginie zabita przez rekina. Szansa prawie żadna.
Ludzie boją się latać, bo jak już samolot walnie, to jest o tym głośno i mnóstwo trupów. Ale ci sami ludzie nie boją się jeździć samochodem, chociaż w Polsce w rok ginęło prawie 4000 ludzi (teraz chyba coś koło 3,5), co jest dwukrotnością tego co umiera w 1,5 raza większej WB.



