Lokomotiv wygrywa derby ze Spartakiem 3-4.
Po bramkach Gluszakova i Luiza Adriano, wydawało się, że Spartak na luzie dowiezie zwycięstwo do końca.
Pod koniec pierwszej połowy za symulkę w polu karnym drugą żółtą dostał Semedov, i kontrolujący do tej pory grę gospodarze grali w osłabieniu.
W przerwie za stojącego Rybusa wszedł grający bardziej ofensywnie Denisov.
Za Dalszy przebieg gry pewnie można obwiniać Carrerę, bo Spartak zamiast się cofnąć i grać z kontry grał tak samo jak w pierwszej połowie.
Lokomotiv dzielnie walczył i odrobił 4 bramki. Ciągle widać brak Ariego. Z przodu groźnie wygląda Fernandes i jeden z braci Mirańczuk. Swoją drogą ci chłopcy fajnie wchodzą w czas kiedy kończy się era Bierezutskich.
W tym sezonie trzymam kciuki za Dinamo i Lokomotiv ze względu na transfer Maćka.
Wcześniej Ural u siebie stłamsił CSKA spokojnie broniąc na 0-0, a zaraz Rubin podejmie Anzhi Mahaczkałe w której ostatnio podmienili trenera.



