Jak na razie średnio się wiedzie Zabalecie i Hartowi w West Hamie.W pierwszej kolejce wpierdol od Man Utd a wczoraj porażka 2:3 ze Świętymi.Do tego Pablo sprokurował karnego dla Southampton.Sędzia nie bał się podyktować dwóch karnych przeciwko Młotom,ale już dla nich ewidentnej '11" nie gwizdnął po zagraniu ręką w polu karnym Stephensa.Wspomieć jeszcze trzeba o Atnautovicu który w debilny sposób(potraktował łokciem jednego z rywali) osłabił zespół.Promykiem nadziei dla Bilica może być Javier Hernandez który nic nie stracił ze swojej skuteczności w Niemczech i wczoraj dwa razy znalazł się we właściwym miejscu w polu karnym i zakończył mecz z dubletem.
Mimo falstartu uważam iż West Ham spokojnie powinien powalczyć o miejsce w środku tabeli(może nawet o pierwszą 10),bo mają w kadrze kilku naprawdę bardzo dobrych piłkarzy.Jedynie czego im potrzeba to czasu by nowi piłkarze mogli się zgrać i zrozumieć czego od nich oczekuje na boisku Bilic.



