Ruszył Dreamhack w Malmo. W swoim pierwszym meczu Virtusi dostali lanie od NaVi 16;4 na Inferno. NaVi już bez Guardiana a z wracającym Zeusem wyglądało bardzo dobrze, zamykało VP na pozycjach, gdzie Polacy nie mieli szans obronić się przed atakami z obu stron. Kuriozalna sytuacja była w ostatniej rundzie pierwszej połówki, kiedy w sytuacji 1v1 z flamie'em pasha pobiegł na B, podczas gdy paka zaplantowana była na A i w ten sposób Polacy przegrali rundę. Około 19 VP gra z Renegades o być albo nie być na tym turnieju.
Około 17;30 swoją przygodę z tym turniejem zaczyna G2, ich rywalem będzie EnVyUs.


