Z jednej strony mu się nie dziwię. Zostaje u siebie w kraju, ma pewne miejsce w pierwszym składzie, dostaje większe siano, a jak mu się kontrakt skończy to wciąż będzie młodym napadziorem, który będzie mógł przejść do Realu. Za rok MŚ, a dzięki regularnej grze na pewno pojedzie na Mundial - z jego perspektywy to jak najbardziej dobry ruch, ale mimo to strasznie mnie boli, że nie trafił do Madrytu i pewnie cały sezon (zwłaszcza jak będzie mu szło tak jak myślę, że będzie) to będę to przeżywał.
A wtedy Kane do Realu? Wciąż się łudzę, że Real nie zostanie z samym królem instagrama...



