Przecież to proste. Twoja pierwsza narracja była zbudowana na zasadzie: ma być hotel 4* i basta, jak w ogóle można mieszkać na urlopie w czymś innym:
"Co to za wakacje jak będziesz spał w hostelu", "Dobry hotel (...) to podstawa udanego urlopu".
Teraz już zmieniła się na: co kto lubi, jaki kto preferuje typ wypoczynku: "Dla mnie urlop to ma byc wypas.", "mamy inne oczekiwania." czy nawet " czas na zwykle wylegiwanie".
Przykładowo ja nie mam ani ciężkiej fizycznie pracy, ani stresującej, nie ma żadnej presji czy zmęczenia psychicznego.
Zwyczajnie na urlopie potrzebuję innych bodźców, poznania czegoś nowego, itp. Będąc 10 dni na Cyprze wylegiwałem się pół dnia, kiedy już powoli padałem od zwiedzania i chodzenia po 20-30 km dziennie.
Jak w Twojej drugiej wypowiedzi: co kto lubi. Na nic mi basen, sauna w hotelu, skoro wracam tam mocno zmeczony, padam na lozko i wychodzę rano ;]



