Hahah coś mi przypomniałeś
Pisałem kiedyś w domku że kumpel ruszył parę lat temu na charytatywną podróż po największych klubach Europy. Zbierali koszulki, gadżety, żeby potem je zlicytować i całość wpłacić na chorego chłopaka z naszej miejscowości. Sam kumpel przywiózł sobie z wycieczki swoją osobistą pamiątkę - biały t-shirt z autografami największych ludzi świata futbolu na jakich się natknęli. Miał tam pół Ajaxu (Milik mu załatwił), kilka znanych nazwisku też. Ogólnie świetna pamiątka.
Dzień po powrocie mama potraktowała mu ten t-shirt programem 'Bawełna 90 stopni'



