Jeśli chodzi o moralną ocenę tych zbrodni i znaczenie utraconego życia ludzkiego - zapewne tak. Przypadki te mają jednak różne znaczenie w szerszym kontekście. Niezrównoważony Polak zabijający kogoś nożem, to po prostu pojedynczy przypadek niezrównoważonego człowieka, a więc coś mieszczącego się w granicach normalności (w sensie, że tacy ludzie są w każdym społeczeństwie). Muzułmanin dokonujący zamachu jest jednak jedną z wielu oznak znacznie szerszego i groźniejszego zjawiska, jakim jest islamizacja Europy i stopniowa utrata kontroli nad sytuacją przez rządy krajów zachodnich. Nie jest więc niczym dziwnym, że w szerszym kontekście zbrodnie dokonywane przez muzułmanów z pobudek religijnych budzą znacznie większy niepokój aniżeli zabójstwa dokonywane przez Europejczyków z przyczyn, które istniały w naszych społeczeństwach od zawsze i nie są niczym nowym (choroba psychiczna, chęć zysku, zemsta, etc.).



