Chciałbym się zgodzić , ale nie mogę bo to napastnik wybiera okoliczności ataku i dysponuje elementem zaskoczenia. To zawsze daje mu przewagę , vide ostatnio las VegasA przykład Stanów Zjednoczonych jest tu o tyle problematyczny, ze w tych Stanach gdzie dostep do broni jest najbardziej powszechny, praktycznie nie dochodzi do tego typu... incydentów, by jakis szaleniec na ulicy zaczął zabijac zupełnie przypadkowych ludzi. A wiesz czemu? Bo za kazdym razem gdy komus przyjdzie do glowy zabic jakiegos przypadkowego typa, to ma duza szanse ze ten przypadkowy typ wyciągnie swojego gnata i zabije jego. I to zreszta sie zdarza, co jest z reguły przemilczane przez lewicowe media.
Bo jak pokauje praktyka szaleniec jak bedzie chciał komus przypadkowemu zrobic krzywde to znajdzie sobie sposób (czy to nozem czy samochodem czy bejzbolem), tylko ze Ty gdybys spotkał na swojej drodze takiego goscia, nie masz praktycznie zadnego innego wyjscia oprócz ucieczki. W przeciwienstwie do np Teksanczyka, który po pierwszej zaatakowanej nozem osobie wyciągnął by z kabury Colta i odstrzelił temu pojebowi łeb.
Co więcej, ci prawdziwi przestepcy i tak zazwyczaj maja klamki i w konfrontacji z nimi Ty tez jestes praktycznie bezbronny.
nie szukając daleko texas : https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swia ... 71650.html



