http://www.przegladsportowy.pl/magazyn- ... 13283.html
Jestem na nie, esportowcy mają swój świat i szczerze mówiąc to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zorganizować w tej dziedzinie własne mistrzostwa świata.
Jakby to miało wyglądać na IO, gdyby esport przeszedł? Jest część drużyn posiadająca w swoim składzie zawodników z jednego kraju (przykład Virtus.pro, Astralis, G2, SK Gaming), a są też takie, które mają mix narodowości (NaVi, FaZe, OpTic czy Gambit). Dopuszczamy tylko te zespoły, które mają w składzie jednolitą narodowość? Prestiż samych IO jest ogromny w większości dyscyplin, ale w CS'ie zabiłoby to emocje IMO, gdyby nagle okazało się, że w grupach SK zamiast meczu z Gambit czy Liquid zagra z takim AGO czy PRIDE. Eliminacje? Taka Australia zamiast swojego najsilniejszego teamu Renegades, w którego skład wchodzą oprócz Australijczyków Amerykanin i Kanadyjczyk musiałaby wystawić jakieś Dark Sided. Jak już organizować coś większego to myśleć nad czymś w stylu MŚ, a nie pchać się na IO. Swoją drogą taki 32-zespołowy turniej mógłby być bardzo ciekawy.


