Augsburg - Hertha 1:1
Berlińczycy zagrali dziś beznadziejny mecz, byli gorsi od Augsburga, ale szczęśliwie zdołali wyszarpać punkt na zmrożonej murawie WWK Arena. Początek meczu był niemrawy, obie drużyny grały wolno, bez pomysłu i bez pressingu. Dopiero w 10 min. po błędzie Langkampa, który stracił piłkę przed własnym polem karnym, gospodarze mieli sytuację bramkową - strzał Brazylijczyka Caiuby'ego obronił jednak Jarstein. Chwilę później po zagraniu w pole karne w sytuacji sam na sam znalazł się Ja-Cheol Koo, ale piłka skozłowała wysoko i był on zmuszony strzelać z woleja, w efekcie posłał piłkę ponad bramką. Po tych dwóch sytuacjach dla Augsburga mecz wrócił do obrazu z pierwszych 10 minut, obie drużyny grały bez pomysłu i wolno. Jedyną okazję dla Herthy w 1. połowie miał Langkamp, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nabiegając na piłkę przestrzelił. Z czasem gospodarze nieco się otworzyli, w efekcie zaczęli atakować coraz groźniej. W 33 min. po dośrodkowaniu Frambergera Haller nieczysto trafił w piłkę, ale dzięki temu był bliski przelobowania Jarsteina - piłka trafiła w poprzeczkę. W końcówce sytuację miał jeszcze Gregoritsch, ale po ograniu obrońcy zwodem na zamach minimalnie spudłował technicznym strzałem. Po przerwie mecz wyglądał jeszcze słabiej. Augsburg miał inicjatywę, ale niewiele z tego wynikało. W 60 min. dobrą kontrę wyprowadziła Hertha, zakończył ją strzałem Alexander Esswein, ale Hitz z pewnymi problemami obronił. Do otwarcia wyniku konieczny był błąd Jarsteina - bramkarz Herthy wyszedł z bramki do piłki wrzuconej z rzutu rożnego, minął się jednak z nią, trafiła ona do Caiuby'ego - Brazylijczyk mocnym strzałem pod poprzeczkę dał Augsburgowi prowadzenie. Po utracie gola Hertha bynajmniej nie ruszyła do przodu i nadal nie wyglądała na drużynę, która mogłaby w tym meczu zdobyć gola. Z kolei Augsburg mógł rozstrzygnąć mecz w 82 min., kiedy to Gregoritsch w świetnej sytuacji spudłował. Niespodziewanie, w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Essweina i zgraniu piłki głową przez Niklasa Starka wprowadzony na boisko w 2. połowie Salomon Kalou strzałem pod poprzeczkę wyrównał - była to jedna z zaledwie kilku dobrych akcji ofensywnych Herthy w tym meczu.



