Dzisiaj jest to dla mnie dzień jak co dzień, i totalnie olewam celebracje nowego roku. Rok temu w godzinę zero, nawet nie podszedłem do okna, żeby podziwiać fajerwerki. Teraz może wybiorę się na patrol po mieście, żeby prowokować policje i podziwiać zbiorowe upodlenie zwierząt ludzkich.
I jeśli chodzi o sztuczne ognie i petardy, to mogą być już ostatnie lata kiedy będzie strzelane. Lewacki new world order, właśnie powoli wprowadza nowy trend eliminujący pokazy pirotechniczne, ze względu na czteronogie pociechy.

BTW Mamy już podobny temat -> http://swiatpilki.com/viewtopic.php?p=158188#p158188



