Widzew jest wszędziefutbolowa pisze:Jeżeli chodzi o Częstochowę, to przez lata mieliśmy tutaj też solidną armię fanów Widzewa. Chciałabym powiedzieć, że to było niedawno, bo tak myślę o tamtych czasach, ale lata '90 były 20 lat temuW tamtych czasach fani Widzewa mieli koalicję z kibicami AZSu i Włókniarza, dzięki czemu powstał konflikt AZS/RTS/CKM vs Raków. Jeszcze parę lat później Raków jakoś dogadał się z Włókniarzem, ale trwało to tylko "chwilę" i od tamtej pory można mówić o tym, że w Częstochowie tylko Raków
Ja w 2003 roku jak jechałam do Zakopanego na skoki (co zabawne z Poznania przez Wrocław) poznałam grupkę chłopaków z Czestochowy. Przekazaliśmy cala drogę o piłce nożnej. Oni za Częstochowa, ja za Widzewem, a doszedł się kolega ze Szczecina. Fajna podróż



