Czego mam zazdrościć?Mendels pisze:ten kolo jest dobry weznie dodawaj slupkow i poprzeczek tylu nie bylo bo sluchalem meczu , zazdroscisz nam poprstu dobrego wyniku , a jak twierdzisz ze Dyskobolia nie gra widowiskowo to sie kopni w leb albo obejrz mecz Legia - Dyskobolia 0-2
Najemnej gwardi bałkańsko , czesko-słowackiej, ściaganej na zasadzie jedno-dwuletnich konraktów, o której za rok ,dwa nikt nie będzie już nic słyszał, a owa gwardia będzie chałturzyć w lidze katarskiej czy Mlsie?
Nie-nie zazdroszczę.
Zoabacz na pozycję Dyskobolii w lidzę-to mówi samo za siebie.
Cudem wywalczony remis ze słabiutkim Bełchatowem.
Zamiast budować zespół na młodzieży, która w pryszłosci stanowiłaby trzon drużyny, grodziszczanie brną w ślepą uliczkę, sprowadzania zaciężnej gwardii, która za dwa grosze więcej pójdzie do innego klubu.
Poza tym-zawsze gdy Polska drużyna gra w europejskich pucharach., to jej kibicuję. Również teraz kibicuję Dyskobolii i życzę jej dobrze .
Ale patrzę realnie na sprawę i nie podniecam się remisem z Lens, bo i nie ma czym.
Relacja Gazety Wyborczej
Owszem jest duża szansa na awans do fazy grupwej Uefa, lecz kto wie, czy z perspektywy grodziskiego klubu, nie lepsze byłoby odpadniecie teraz, z twarzą i honorem , niż po blamażach i po pozbawieniu twarzy w potyczkach z europejskimi tuzami.Później Groclinowi dopisywało szczęście - dwa razy od straty gola ratowała Polaków opatrzność. W 21. min Daniel Cousin po pięknej akcji i podaniu Carriere'a w trafił piłką w poprzeczkę, a w 39. Nicolas Gillet z bliska wcelował w słupek. W innych sytuacjach klasę pokazał Przyrowski i skutecznie rehabilitował się za pomyłkę przy golu. Ale Polacy też mogli prowadzić - tuż przed przerwą Piechniak trafił bowiem w upadającego już na murawę Itandje. A po przerwie rozpaczliwe ataki czołowej drużyny francuskiej rozbijały się na defensywie Groclinu.


