Chelsea FC - Arsenal FC

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Chelsea FC - Arsenal FC

Post autor: masacra » 04 sty 2018, 20:25

No i na wiosne spotkałoby was to samo co Liverpool w zeszłym sezonie :D
Nie da sie dzisiaj, przy obecnym tempie rozegrac całego sezonu 14 piłkarzami. Szczególnie gdy łączysz lige z Europą. To nie 1999 rok. I o tym mowie

Co wiecej. Pozbywasz sie w lato szrotu. Lingard leci? Z tego co pisałes o nim jeszcze 2 miesiące temu to raczej leci (choc to wychowanek to moze wolałbys jego akurat zatrzymac ale wyobrax sobie na chwile, ze to jest.... np.... Rumun.. hehehehe). I cały grudzien w dupe bo ten ktory jeszcze w listopadzie całym soba przynalezał do szrotu, w grudniu niemal w pojedynke ciągnąl wyniki całego zespołu. I o tym tez mowie.


Zresztą nie wiem co ty zowu chcesz udowodnic? Ze głebia skłądu jest bez znaczenia? Że lpeiej sprzedac mocno sredniego lub nawet słabego piłkarza niz trzymac go w rezerwie w razie 'W'? Karkołomne to troche.

Kamil232 pisze: A co do takiego Allena to może chodziło oto, żeby go puścić bo chce grać.
Allen akurt był jednym z tych co nie marudził, ze mało gra. On nie ma wielu powodow by odejsc. W reprezentacji miałby miejsce nawet gdyby grał tylko w rezerwach, zarobki miał takie same jak w Stoke. Allen został sprzedany bo klub musiał na nim zarobic. To jest smutny fakt. I podejrzewam, ze z nim na ąłwce w zeszłym sezonie klopp miałby nieco łatwiej, szczególnie gdy przyszła plaga kontuzji.

Ja ci pisze prosto.
Mowisz, ze to bez znaczenia, ze Klopp zarobił na transferach bo pozbył sie szrotu. A ja ci mowie, ze przez to, ze sprzedał takich gosci jak Allen, Benteke, Skrtel i paru inncyh caly poprzedni sezon musiał grac 13 tymi samymi piłkarzami z czego z coanjmniej 2 była kontuzjowanych, a z ławki straszyły takie tuzy jak Ove Ejaria, Shinji Ono, Cameron Brannagan i inni. Wiec to, ze praktycznie pozbył sie ąłwki rezerwowych by moc sobie kupic 2 lepszych piłkarzy, to miało KOLOSALNY wpływ na wyniki w zeszłym sezonie.

Wróć do „Anglia”