Jak już tak negocjujemy to może doliczymy też te wpadki z Lazio czy ostatni remis z Interem (który w momencie grania meczu był w świetnej formie)? Niestety mnie się nie chce - to ty uważasz, że głos na Pepa to kpina, ja aż tak Allegriemu nie ujmuję, więc ty licz.venomiq pisze: Ludzie nie mają problemu z świadomością, że różne kluby mają różne budżety i cele, co wpływa na ocenę pracy trenera.
Ale świadomość, że różne kluby mają różną sytuację na początku roku nagle jest dla kogoś nie do przeskoczenia.
To nie jest matematyka wyższa ani fizyka kwantowa i wystarczy odrobina rozsądku aby wziąć to pod uwagę.
Juventus w ostatnich 5 meczach sezonu zanotował zaledwie dwie wygrane. Mógł sobie na to pozwolić dzięki wypracowanej przewadze nad drugą w tabeli Romą. Zważywszy, ze straty punktów odbywały się m. in. w weekend pomiędzy spotkaniami w Lidze Mistrzów (takie rozgrywki, z których 'trener roku' Guardiola odpadł tak szybko jak tylko mógł ;] ) i grane były mocno rezerwowym składem i nastawieniem 'byle się nie przemęczyć i nie połamać'.
Skoro więc wycinasz w ogóle krajowe puchary ze względu na 'nastawienie drużyny' to ja wnioskuję o wycięcie tych trzech strat punktów na koniec sezonu, bo tam nastawienie było gorsze niż w CI.
Będziesz miał wtedy Allegriego w pojedynku z 'trenerem roku' - lepsza średnia punktów, lepszy wynik w LM, lepszy wynik w ligowym pucharze i spróbuj wybronić swój głos.
Akurat w przypadku Juve straty punktów podczas grania co 3 dni to żaden argument, sam wiesz najlepiej jak szeroką kadrą dysponuje Allegri. City jakoś obecnie nie miało ostatnio problemu z wygrywaniem na obu frontach. Przytrafiła się ta jedna porażka z Szachtarem, gdy w pierwszym składzie grali zardzewiały Yaya Toure, Adarabioyo czy Foden.
Niestety Juventus nie ma za wielu rywali we Włoszech, którzy mogliby podjąć równorzędną walkę.
***
Niesamowite, że Liga Mistrzów ma dla was tak wielką wagę, biorąc pod uwagę że więcej w niej zależy od losowania czy formy dnia, a liga (rozgrywki na dystansie 38 meczów, każdy z każdym dwa razy) jest odstawiona na bok.



