Zgadzam się w 100%.sickstick pisze: Cała dyskusja moim zdaniem sprowadza się do jednego wniosku - totalnie bez sensu jest przyznawanie nagród za rok kalendarzowy, kiedy sezon grany jest systemem wiosna-jesień. To tak jakby przyznawać MVP finału już w jego przerwie - na podstawie drugiej połowy meczu półfinałowego i pierwszej połowy finału.
Zajebiście szybko, w półfinale xD
Przecież te dwumecze rządzą się swoimi prawami, większą rolę odgrywa głowa, forma dnia, jeden gorszy dzień i cię nie ma. Przykład - jak PSG traciło gola z Barcą na 1-6 w doliczonym, to dla mnie oczywiste jest, że w doliczonym czasie dała o sobie znać słaba psychika piłkarzy PSG, a nie trenera Emery'ego.venomiq pisze: Juve oszczędzało się w meczu ligowym, bo za kilka dni mecz półfinału LM - nastawienie jest nieistotne, szeroka kadra i w ogóle.
No chyba, że mówimy o meczach w pucharze krajowym, tam City odpadło szybko i tam podejście do meczu już jednak jest istotne.
Ale jak dla piłkarzy ważniejszy jest mecz w LM od pojedynczego ligowego - to znów nie, tu podejście i nastawienie ponownie jest nieistotne, liczmy tak samo jak mecz ligowy ;]
No i napisałem przecież i cały czas piszę, że Pep miał porównywalny rok. To wy się upieracie, że bez podjazdu do Maksa.venomiq pisze: Idąc dalej: niesamowite jest dla Ciebie, że tak patrzymy na LM, skoro tam istotna jest 'forma dnia' i wynik pojedynczego meczu, a o wyższości Guardioli nad Allegrim świadczy choćby to, że we wszystkich pojedynkach ligowych w 2017 roku zdobył (w takiej samej ilości meczów) 2 punkty więcej niż Allegri - czyli różnica na poziomie wyniku w pojedynczym meczu.
Bilans ligowy w 2017 był porównywalny, choć City ma trudniej bo ma większą konkurencję.
Mecze z potentatami na korzyść City.
Za Allegrim przemawia Coppa Italia (dotarł aż jedną fazę dalej).
Jedynie Liga Mistrzów zdecydowanie na korzyść Allegriego.
No i subiektywna sprawa, czyli "wrażenia artystyczne", a na meczach City, zapewniam, jest sporo dobrej piłki.
Masz całkowitą rację, jak oni mogli odpaść z tymi ŚREDNIAKAMI. Falcao, Mbappe, Bernardo Silva, Lemar, Mendy? Nie znam.
Mówiłem wtedy o meczach z potentatami, do których nie wliczałem tych z Interem czy Lazio.



