Nie rozumiem tego przykładu. Jeśli drużyna wygrywa pierwszy mecz 4-0, a przegrywa rewanż 1-6 i ostatecznie odpada z rozgrywek to jest to dla mnie oczywista wina trenera i przykład jego indolencji. Jedyne co trzeba było zrobić to postawić skuteczny autobus, który uniemożliwi Barcelonie doprowadzenie do korzystnego wyniku. Emery nawet tego nie był w stanie zrobić, co więcej nieumiejętnie reagował na wydarzenia boiskowe i oczywistym jest, że porażka idzie w głównej mierze na jego konto.



