a weź powiedz chłopom kiedy 2 miechy tyrają w górze, marzną itd że w dzień okna pogodowego mają zostać na 7000m i czekać z ciepłą herbatą aż pozostali wrócą ze szczytu. Pogoda była dobra żeby pozwolić im na atak, tym bardziej że łatwo się podzielili na dwuosobowe zespoły
Zgięła druga wolniejsza grupa tj 60 letni facet który w wysokich górach nie był od 20 lat i gość który nigdy wcześniej nie był na 8 tyś. Z tego co można się dowiedzieć z raportów itd to młodszy Kowalski nie miał już sił na zejście, a Berbeka zginął kiedy chciał mu pomóc i wpadł do szczeliny. To jest ciężki temat, nie nam to oceniać ale strategia na atak raczej nie zawiodła



