Werder - Hoffenheim 1:1
Piłkarze Hoffenheim wywieźli remis z Bremy, choć żadna z drużyn chyba nie jest do końca zadowolona z tego wyniku. 1. połowę oba zespoły zaczęły ostrożnie. Nieco lepsi byli piłkarze Hoffenheim, dobrze rozgrywali piłkę na połowie rywala mniej więcej do 20. metra przed bramką, ale dalej nie mogli się przedrzeć przez obronę Werderu. Gospodarze mieli dobrą okazję po tym jak Ishak Belfodil urwał się obrońcy i dograł wzdłuż bramki do Kainza, ale Kaderabek świetną interwencją uniemożliwił Austriakowi strzał. Po stronie Hoffenheim dobrą sytuację zmarnował Serge Gnabry, który z linii pola karnego uderzył bardzo niecelnie. W 39 min. Hoffenheim objęło prowadzenie - aktywny, ale dość chaotycznie grający do tego momentu Gnabry dośrodkował w pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Benjamin Huebner i strzałem głową nie dał szans czeskiemu bramkarzowi Werderu. Po przerwie gra Werderu nadal wyglądała dość słabo, piłkarze Hoffenheim bez większych problemów rozbijali ataki pozycyjne podopiecznych Floriana Kohfeldta. Do wyrównania potrzebny był stały fragment gry - dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył głową rezerwowy Gondorf, a Theodor Gebre Selassie strzałem od poprzeczki zdobył gola. Już chwilę po utracie gola goście mogli wrócić na prowadzenie - Kramarić utrzymał świetne podanie w pole karne, ale w sytuacji sam na sam Jiri Pavlenka idąc trochę na wyczucie popisał się fantastyczną interwencją. W 72 min. Werder mógł objąć prowadzenie. Huebner zablokował strzał Gondorfa z ostrego kąta, piłka wróciła jednak w pole karne Werderu, Max Kruse dograł spod linii końcowej do Moisandera, po którego strzale piłka odbiła się od Vogta, słupka i wyszła w pole. W końcówce obie drużyny wyraźnie grały o pełną pulę (groźny strzał oddał nawet prowadzony na boisko w 2. połowie Eugen Polanski), ale ostatecznie doszło do podziału punktów.



