Nieźle się to zapowiada.
City niepokonane w lidze w ogóle, Liverpool obok City to jedyny zespół, który nie przegrał u siebie. Jak nie będzie remisu to któraś passa pęknie.
Do tego The Reds mają coś do udowodnienia po 0:5 na Etihad we wrześniu gdzie do czerwa Mane w pierwszej połowie byli o włos od wyrównania i byli równorzędnym rywalem dla ekipy Pepa. Zapowiada się niezłe widowisko, Coutinho podobno i tak połamany więc nawet jakby nie podpisał z Barcą to by nie zagrał ale liczę na fajne spotkanie. Na papierze zapowiada się to na jeden z lepszych meczów rundy w Premier League.



