No i gdzie tu jakaś wielka porażka, czy największa w karierze? Po prostu ktoś okazał się lepszy, zdarza się. Zostaje przy swoim, ze strata szatni i w efekcie miejsce gdzieś w połowie stawki, gdy się miało bronić tytułu jednak jest większą porażką
masacra z Oxem też troche przesadzasz, bo piszesz, jakby był ostatnią lamą w Arsenalu i głebokim rezerwowym. Podczas gdy w ostatnim czasie, widać było ze sie rozwijał i fani raczej pisali, że szkoda, ze odchodzi akurat teraz jak zaczął coś grać, choć przez lata nie grał nic. Dopiero jak odszedł, to kpiny się pojawiły, no bo odszedł to już możńa pojeździć



