Znaczy, jestem kibicem włoskiej reprezentacji w pilke nożną. Tyle. Moja narodowosc nie ma tu nic do rzeczy. Kibicowanie Italii przekladam nad bycie kibicem jakiegokolwiek klubu. Gdy ktos pyta komu ja tak wlasciwie kibicuje, odpowiadam: Squadra Azzurra. Od dziecka biegalem w koszulkach reprezentacji Wloch z Del Piero czy Baggio. Od dziecka ogladam MS czy EURO by kibicowac Italii. Wyrzucalem pilot z domu gdy Wlosi ulegali w dogrywce Francji w 2000 roku czy plaklem ze szczescia 11.5 roku temu. Kibicuje Italii. Gdy ich druzyna U21 w ubieglym roku grala na ME, chodzilem na mecze w koszulce Italii z wymalowanym ryjem czy na otwarty trening, bo to moja pasja. Nie wspieralem Kubicy gdy jezdzil w F1, nie wspieram Stocha, nie zostaje nagle kibicem polskiej reprezentacji w siatkowke czy innej pilce recznej, bo mnie nie interesuja te sporty i ich nie ogladam., wiec nie mam swoich ulubiencow. Podobnie nie kibicuje Polakom w piłkę nożną, bo tak wypada, gdyż w tym sporcie już dawno temu wybralem "swoich".
Ja kompletnie nie kupuje tej ligi, traktuje to dalej jako mecze towarzyskie, wiec wynik malo mnie interesuje. Najwazniejsze by trener - kimkolwiek bedzie, zbudowal druzyne, w czym pomoc maja takie pojedynki.



