Na lewo, wrzutka. Na prawo, wrzutka. Na lewo, wrzutka. Na prawo, wrzutka................
Takie mecze jak z Deportivo mogą się zdarzać. Słabo bronili dośrodkowania i złamali się mentalnie, a Real złapał euforię.
Jakiś rywal zorganizowany w obronie i znowu problemy. To nie kwestia składu, tylko znowu pomysłu na grę i chęci do biegania, intensywności, podejścia wyżej, wywierania presji, zmuszania do błędu, szybkiej wymiany podań.
Podobno Real nadal dośrodkowuje w pole karne Leganes.



