Góry

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Góry

Post autor: Babel » 26 sty 2018, 17:05

Mnie najbardziej przeraża ten cyrk medialno-informacyjny wokół. Czuje absmak.

Z jednej strony medialne wsparcie pewnie wywarło wpływ na zaangażowanie się MSZ i Ministra Sportu, z drugiej strony mamy do czynienia z czymś niezwykle nieprzyzwoitym - relacja na żywo z umierania obcego człowieka. Nie oceniam, czy to bardziej amator, pasjonat, wariat czy sportowiec. Wygląda na to, że umiera, a tam gdzieś na szarym końcu stoją jego bliscy, dzieci które informacje o tej tragicznej sytuacji czerpią pewnie także z mediów. Często niedoinformowanych mediów lub takich, które pod pozorem informowania, próbują wymusić jak najwięcej kliknięć. Pilot wyjaśnia czy mogą lądować, himalaista wyjaśnia jakie panują tam warunki, geolog wyjaśnia jak powstają szczeliny, producent obuwia i śpiworów wyjaśni w co są ubrani i robi się taki dramat na żywo dla gospodyń domowych. Przez chwile każdy z nas jest himalaistą z 20-letnim doświadczeniem. Tylko, że to się dzieje. Realnie. Rodziny w tej sytuacji chciałyby zachować intymność i dostęp do informacji sprawdzonej, a nie beznamiętnej spekulacji. Myślę że sam poszkodowany też na to zasługuję, nawet jeśli sam się tam pchał lub porwał z motyką na słońce.

Kilkadziesiąt lat temu tez himalaiści ginęli lub działy się podobne akcje ratunkowe (np. słynna akcja ratunkowa Artura Hajzera na Evereście). Gdy zginał Kukuczka na Lhotse poinformowano najpierw rodzinę i środowisko, a dopiero na końcu media. A przecież Kukuczka to była postać o innym wymiarze niż Mackiewicz. Kiedyś najświeższe informacje były w dzienniku na koniec dnia, teraz już za 15 minut poinformują cię, że ktoś w miarę znany umiera na górze. Czy sama obecność mediów 24-godzinnych daje nam prawo obserwować ludzką tragedię? Myślę, że mediami kierują chęć zaspakajania najniższych instynktów ludzki, a nie informowanie. Nie lubię tego.

Wróć do „Inne sporty”