Po wielkich nadziejach pozostaje nam się chyba żegnać z turniejem. Przegrywamy do przerwy z Brazylią (tfu, Kazachstanem) 4-0 i pewnie będzie wyżej. W takim wypadku za kilka dni Rosja będzie musiała przegrać większą ilością bramek, co jest mało prawdopodobne.
Trzeba podziękować za wielkie emocje w pierwszym meczu, walkę do końca i piękną bramkę. Gdyby namieszali w tym turnieju to może udało by się bardziej spopularyzować tą dyscyplinę, bo jeśli chodzi o zainteresowanie to futsal jest chyba za beach soccerem.



