Leicester City

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Leicester City

Post autor: Cement » 02 lut 2018, 16:25

Morrow pisze: Oczywiście ale tylko z winy Mahreza w związku z tym o czym pisałem wyżej. Właśnie ze względu na to, że piłkarze w przeszłości skutecznie szantażowali swoich pracodawców, mamy coraz więcej takiego cyrku. Tu Coutinho jest smutny i chory, tam Aubameyang nie trenuje, tutaj Keita sobie wymyślił, że on chce do Liverpoolu szybciej a Dembele w ogóle oleje pracodawcę. Spirala się kręci i dopóki będzie przyzwolenie na takie zachowania a piłkarze wręcz w ten sposób będą uzyskiwali zamierzone efekty, będziemy mieli tego jeszcze więcej.
W teorii oczywiście masz rację, ale jak w praktyce miałby wyglądać ten brak przyzwolenia? Jasne, Leicester (czy jakikolwiek inny klub znajdujący się w tej sytuacji) może walnąć pięścią w stół, uderzyć zawodnika po kieszeni i posadzić na ławce/zesłać do rezerw. Ale czy to poprawi sytuację klubu? Działając w ten sposób obniżają rynkową cenę piłkarza, potencjalnie pogarszają atmosferę w drużynie (a co za tym idzie, być może też i wyniki), i pozbawiają się szansy ściągnięcia zaangażowanego następcy. Jeśli piłkarz się uprze, to autentycznego zaangażowania nikt od niego nie wydusi, a sankcje wcale nie poprawiają pozycji klubu, z w/w powodów. Dlatego też zrozumiałe jest, że kluby ustępują i wolą wybrać rozwiązanie, które w konkretnej sytuacji końcem końców wychodzi im na lepsze (puścić gracza, zarobić, ściągnąć następcę, pozbyć się z szatni potencjalnego źródła konfliktów). Zgadzam się, że jest to sytuacja patologiczna, ale nie bardzo widzę rozwiązanie.

Wróć do „Anglia”