Jutro w nocy slalom kobiet, 2:15 i 5:45 (oj, trzeba budziki nastawić), główną faworytką jest Amerykanka Mikaela Shiffrin. Nie sądzę, żeby którakolwiek z zawodniczek mogła jej zagrozić. Na pewno będą próbowały Austriaczka Bernadette Schild, Słowaczka Petra Vlhova czy zawsze groźne Szwedki, na czele z Fridą Hansdotter, ale to jednak Amerykanka powinna obronić tytuł z Sochi.




