https://www.eurosport.com/alpine-skiing ... ideo.shtml
Co gość ma technikę, to nie mam pytań. Poezja w ruchu. Prawdziwy artysta.
Na początku trzeba powiedzieć, że dla Hirschera to złoto było obsesją i jedyną rzeczą, której mu brakowało w dorobku. Już wcześniej mówiło się o nim jako najwybitniejszym alpejczyku w historii, któremu dla potwierdzenia tego statusu brakuje złota na IO. Tu przecież było jak z Małyszem, tylko nawet bardziej. Gość wręcz zaorał swoją dysycplinę i wyśrubował kosmiczny rekord - 6 wygranych Kryształowych Kul z rzędu, to jest wyczyn nie z tego świata. Mimo tego, że koleś rywalizuje praktycznie sam ze sobą i ze swoimi rekordami to kariera bez złota olimpijskiego byłaby zadrą na tej ogromnej liście sukcesów (jak u Adasia). Bo niby rekord w ilości Kryształowych Kul i zwycięstw w generalce z rzędu, w tabeli zwycięstw i podium wyprzedził już wszystkich poza Stenmarkiem, mistrzem świata zostawał 4 razy ale złota IO nie miał w swojej kolekcji a przecież odgraża się, że karierę zamierza skończyć przed 30tką. Wszyscy jego wybitni poprzednicy jak Stenmark, Aamodt, Tomba, Kjus, Maier, Raich, Eberharter, Miller, Svindal czy o kim tam jeszcze zapomniałem, przynajmniej raz to złotko mieli wieszane na szyi, Hirscherowi tego brakowało. Leciał do Korei jako pewniak w slalomie i gigancie a jedynym, który miał szanse go tam powstrzymać wydawał się Kristofferson a tu zgarnął złoto za pierwszym podejściem w konkurencji gdzie do tego medalu nie był pewniakiem. Teraz Austriak może się skupić na walce o kolejne medale, jak nie wygra "swoich" konkurencji to pozostanie niedosyt ale jakby nie patrzeć, cel na IO już wykonał.cloner pisze: Co oznacza złoto dla Marcela? Szansę na 3 złota na tych ZIO, bo jest on przecież głównym faworytem również w slalomie oraz slalomie gigancie



