W tym tempie Lo Celso nie dotrwa do 60. minuty. Ronaldo męczy dziś bułę nieprzeciętnie, dwie setki zmarnowane, karny też był na łapach bramkarza.
Tak z boku sporo chaosu i nieskuteczności. Te straty PSG pod własnym polem karnym dające do myślenia czy to już na tyle dojrzała ekipa żeby panować w Europie. Z drugiej strony Real wydaje się dziurawy w obronie. Obie drużyny wykreowały sobie fajne okazje na bramki ale timing pod bramką rywali szwankuje i u jednych, i u drugich.



