Ja tam widziałem, że podawał. Bramka padła po jego świetnej asyście, a Cavani właśnie po podaniu Brazola oddał strzał i mógł się pokazać na boisku. Tutaj warto wspomnieć, że Urugwajczyk praktycznie nie współpracował z pozostałymi napastnikami.fieldy pisze: PSG daleko nie zajedzie, jak Neymar po kazdej akcji indywidualnej zawsze będzie chciał sam kończyć, by zostać bohaterem. Jakby trafili na Man City to też by dostali po dupie (podejrzewam), bo tamci grają zespołowo, a nie każdy sobie. Mbappe też raz miał ostry kąt i wolał uderzać słabo w bramkarza niż podać do środka. Więc nie tylko Neymarowi mozna to zarzucić.


