tez nie rozumiem tego czepiania sie neya o egoizm. wiadomo, taktycznie to nie jest mistrz swiata, latwo sie tez zagotowuje, ale wczoraj byl zdecydowanie najlepszy z wszystkich zawodnikow ofensywnych, ktorzy grali od pierwszej minuty, w obu druzynach. wygrywal pojedynki z jednym, dwoma madrytczykami na raz, napedzal kontry, poslal kluczowe pilki do yuriego na poczatku meczu, do cavaniego pod koniec pierwszej polowy i do mbappe w drugiej
natomiast psg ma taki problem, ze grajac co tydzien w tak ogorkowej lidze ciezko jest nagle przestawic na walke z najlepszymi. dobrym przykladem jest wystawienie calego tego lo celso. przeciez to nawet nie jest dm. w ligue1 to se moga pykac nawet bez defensywnego pomocnika, ale w meczu z powazniejszym rywalem, gdzie trzeba tez troche pobiegac za pilka wyszlo ewidentnie, ze gosc sie na te pozycje nie nadaje - co druga proba odbioru konczyla sie faulem, no a wisienka na torcie glupio sprokurowany karniak



