Też tak uważam. Obaj napędzali akcje ofensywne swoich drużyn. Przyjemnie się oglądało ich pojedynki jeden na jeden.Ozdobą meczu była rywalizacja Marcelo z Alvesem. Dwaj najlepsi boczni obrońcy epoki, obydwaj dali z siebie wszystko. Choć Alvesowi ewidentnie nie posłużyło przesunięcie wyżej.
zamiast hiszpańskimi powinno być technicznymi. Mnie akurat często wkurwia jak muszę patrzeć na notoryczne faule na zawodnikach którzy bazują na technice.dlatego nienawidzę jak z hiszpanskimi druzynami gra drużyna którą lubie, szczególnie na bernabeu. By wygrać trzeba być naprawdę lepszym w każdym aspekcje bezdyskusyjnie. Walka na równo to jest piłka po stronie hiszpanów, hiszpanie sobie ponurkują i często idzie faul i kartka dla rywala, dotkniesz sobie ronaldo to już kartka, w drugą strone tak nie ma.


