Pewnie nie sądziła ekipa, że będą takie mrozy i być może po prostu smarowanie miały źle przygotowane i w Korei już było za późno na poprawę, a nie chciały wszystkiego zrzucać na innych. Cięzko mi powiedzieć, pierwszy raz się spotkałem, żeby biathlonistom -10 st przeszkadzało. Alpejczycy nieraz jeździli przy -20/-25, zakładali różne maski na twarz i śmigali 125km/h.



