Wczoraj zgodnie z planem Venezia pokonała Ternanę 2-0. Sporo spotkań zostało wczoraj odwołanych z przyczyn pogodowych i przy okazji tak słabych streamów to dawno nie oglądałem. Co chwila się wszystko cięło i to nawet oficjalne streamy u bukmacherów, które przecież powinny śmigać aż miło! Z tego powodu pierwszą bramkę zobaczyłem minutę po strzeleniu w powtórce, bo stream zaciął się akurat po wybiciu piłki na rzut rożny, dzięki czemu ominął mnie róg na żywo. Pierwsza połowa w całości pod dyktando Venezii, która rywalowi praktycznie nie pozwoliła na atak. Świetny mecz Stulaca - najpierw wrzucił z rożnego piłkę tuż nad głowę Domizziego, potem samemu idealnie przymierzył sprzed pola karnego i strzałem po ziemi wpakował piłkę do bramki. Warto wspomnieć, że wcześniej karnego w zawalił Zigoni, który chyba źle kopnął w piłkę, bo zamach był duży, ale siła, z jaką poszła piłka, była fatalna i nawet uderzenie po ziemi tuż koło prawego słupka bramkarza nie pomogło, golkiper Ternany spokojnie to wyjął. Po drugim golu wyłączyłem streama, bo już byłem pewny o wynik, a szlag mnie trafiał, jak co kilka minut była zacinka i trzeba było odświeżać i czekać na buforowanie.



