Derby del Sole

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Derby del Sole

Post autor: (L)oczkerson » 03 mar 2018, 23:28

Dżeko wywarł na mnie gigantyczne wrażenie. Wykończenie to jedno, ale też bardzo dobrze pokazywał się do podań i utrzymywał piłkę. Dzięki niemu Roma potrafiła tak płynnie i spokojnie przechodzić do fazy ataku. Edin czasem jest nierówny, ale dziś wypadał tylko dobrze. Miła odmiana dla fanów Giallorossich. Kolejna sprawa jest taka, że dalej bardziej ufam staremu dziadowi De Rossiemu niż zdolnemu Pellegriniemu (nieźle wsadził na minę kolegów) czy w szczególności Strootmanowi. Holender jest wręcz śmiesznie słaby, a jakoś gra kosztem Daniele, który zagrał zupełnie dobre zawody. Ach no i Florenzi ze świetną asystą, wybitą piłką z linii i wieloma zagraniami na wysokim poziomie. Do pełni szczęścia brakuje by nie zapominał się przy takich prostych sprawach jak krycie Insigne na właściwą nogę. Lorenzo miał spore ułatwienie gdy wychowanek Romy dawał sobie wbiegać za plecy. Niech to poprawi i Włosi po raz pierwszy od ponad 10 lat będą mieli klasowego bocznego obrońcę.

Napoli w tym meczu było wstrząśnięte obrotem spraw. Długo nie było ich na boisku. Chyba ostatni raz złapali tak widoczny przestój w grze gdy JUVE objął prowadzenie na ich stadionie. Gdy wreszcie się otrząsnęli to Dżeko odnalazł w sobie Messiego i znów przenieśli się z boiska do swoich głów. Tylko Mertens pozostał trzeźwy umysłem. Ciekawe jakie reperkusje będzie miał ten mecz. Bardziej prawdopodobne jest, że rozniosą rozklekotany Inter by odreagować, ale różne cuda się już w piłce działy. Dzisiejsza sobota najlepszym przykładem. Na pewno wielki test na dojrzałość dla ekipy Sarriego. Dziś nie wytrzymali, ale to nie znaczy, że są już psychicznie pokonani i JUVE właśnie zdobył scudetto. Napoli w tym sezonie jest nieporównywalnie bardziej dojrzałe i pragmatyczne niż w latach wcześniejszych. Z drugiej strony presja będzie tylko rosła, a w terminarzu mecze z mocnymi mają już tylko na wyjazdach.

Wróć do „Włochy”