Dzisiaj kolejny recital Benzemy. Trudno nie podziwiac Realu widzac co osiagaja majac Francuza w skladzie.
Ronaldo jak to on nie zagral nic wielkiego a walnie przyczynil sie do awansu. Tylko ze to tez trzeba umiec. Cavani (chociaz dzisiaj ladna bramke strzelil takie Inzaghi style) w takich sytuacjach przewraca sie o wlasne nogi a Ronaldo strzela bramke. Ot taka roznica.


