no jak lubisz sobie tak gdybać to spoko, tylko, że tego typu argumenty łatwo obalić:
Brazylia-Niemcy - nie po to selekcjoner dobiera piłkarzy przez kilka lat aby w przy braku dwóch zawodników z pierwszej 11 przegrać 1:7 i to u siebie. Np. Włosi też podczas MŚ w 2006 stracili podstawowego obrońcę a jakoś udało im się wygrać turniej.
Hiszpania - Euro 2012 - co to znaczy trafili na najsłabszego półfinalistę?
Portugalia - Euro 2016 - jakoś zapomniałeś wspomnieć o solidnej grze w obronie, bardzo dobrej formie Pepego w fazie pucharowej czy dosyć ciekawej zmianie dokonanej przez selekcjonera Portugalii podczas meczu finałowego
Dlatego tak jak wcześniej napisałem, śmieszą mnie tego typu argumenty, bo zazwyczaj są skrajnie nieobiektywne.
Nie da się wygrać mistrzostwa nie posiadając odpowiednich umiejętności piłkarskich, odpowiedniego zaplecza trenerskiego, motywacji itp.
Nie przypominam sobie zespołu, który wygrał czy to MŚ, Euro, LM, ligę krajową tylko dzięki szczęściu



