Brawo dla Mourinho. Rozpracował Kloppa idealnie. Podwójnie zastawione zasieki (tego mozna było sie spodziewac), Matic regularnie wchodzący pomiedzy stoperów, przez co w wielu sytuacjach United grało praktycznie 5 w obronie, dzieki czemu Young mógł w pełni skupic sie na pilnowaniu Salaha. Tworzyło to wyrwe w srodku pola ale Liverpool nie potrafił tego wykorzystac z jednego prostego powodu. Najczesciej bywał tam Mane. Nie wiem czy to celowy zabieg Kloppa był, czy tak po prostu wyszło w trakcie meczu, ale Sadio nie nadaje sie na rozegranie. Ma słabe pierwsze przyjecie piłki i niezbyt dokładne podania (choc pomysły czasami niezłe).
Oprocz tego, ze obrone Jose postawił koncertowo to jeszcze perfekcyjnie wykorzystał mankamenty Liverpoolu. Powiedzmy sobie szczerze, jego tj Mourinho, pomysł na atak w tym meczu byl prosty, laga na Lukaku, który ustawiał sie po stronie Lovrena i szybki Rashford pojedynkujący sie z pozostawionym bez asekuracji Arnoldem (Lovren skacze do główki wiec jest wyłączony, Salah gra praktycznie jako napastnik to tez gdy piłka w sekunde zmienia połozenie, on nie bedzie blizej własnego pola karnego). Simply as that. I poskutkowało. Nie dowiary jak łatwo mozna zaskoczyc Kloppa. Wystawienie Lovrena zamiast Matipa to był najwiekszy błąd, przesądzający o wyniku tego meczu. Ale to mądry człowiek po fakcie. Na dobrą sprawe Lukaku mógł tak samo łatwo poradzic sobie z Kamerunczykiem jak radził sobie z Chorwatem.
Po za tym United w ataku nie istniało. Bo nie musiało. Dwa szybko strzelone gole (powinny byc trzy ale Mata miast przyjmowac postanowił strzelic gola sezonu) ustawiły reszte spotkania.
Druga połowa to juz klasyczne walenie głową w co raz głebiej cofający sie mur United. Czyli to co Jose lubi i umie grac swoimi druzynami najelpiej. Wielki mecz Matica, wielki McTominaya, swietny Young, niezły pomimo samoboja Bailly, kluczowy Lukaku i ezgekutor nabuzowany jak laska w casie okresu Rashford. No byli tego dnia lepsi. Gratulacje.
W Liverpoolu ciezko kogokowliek wyroznic. Van Dijk zagrał nieźle, choc tez nie ustrzegł sie błedow, to znamienne było, ze jak długa piłka ze strefy obronnej United pojawiła sie na jego stronie boiska, to juz Lukaku biegajacy za takimi piłkami, niewiele mógł zrobic. To jest ta róznica pomiedzy Holendrem, a Lovrenem. Roznica klasy piłkarskiej.
Ogólnie zabrakło umiejetnosci w srodku boiska. W takim meczu zabrakło.... Phillipe Coutinho.



