I z takim Eto'o zdobył Ligę Mistrzów. Jeśli taki sukces ma osiągnąć z United, to może nawet z Sancheza zrobić back-upa De Gei, nie obrażę się.
Problem w tym, że Sanchez dostał miesiąc na pokazanie się. A w tym czasie nie zrobił za wiele, co mecz notuje masakryczne straty. Zresztą dobrze wiedział, że u Mourinho nie będzie miał takiej swobody jak u Wengera.masacra pisze: Bo choc sam tego nie popieram, by w ten sposob ograniczac wirtuozow dla których kibice najczesciej przychodza na stadion (kiedys kurwowowałem jak Benitez z Dirka Kuyta, który w Holandii był typowym egzekutorem, zrobił defensywnego skrzydłowego, którymiał problem z ustrzeleniem 10 bramek w sezonie)to jednak trzeba oddac, ze bywa to skuteczne.
W ogóle ciekawe jak on się czuje. W Arsenalu musiał brać ciężar na swoje bary, by drużyna wygrywała. Tutaj to inni tak naprawdę go ciągną ku zwycięstwom, a Alexis niewiele ma przy tym udziału.
Zaraz, dlaczego to Liverpool był niby bezzębny, a nie my po prostu doskonali w defensywie?



