ja niedawno kupiłem mieszkanie. Mimo sporego wkładu własnego i odłożonej kasy na wykończenie (oczywiście się przeliczyłem) musiałem wziąć jeszcze 300 baniek kredytu. Żaden bank nie rozważał w ogóle możliwości zaproponowania krótszego okresu spłaty niż 30 lat.
A też chciałem tego za wszelką cenę uniknąć. Także mądrzyć można się jak już się kredyt weźmie. Nie wcześniej.



