To jest chyba najlepszy manewr. xD Nie chce mu sie, to robi po swojemu = wie lepiej.
Pamiętam jak u mnie robiliśmy dom i w projekcie dach miał mieć kąt 45 stopni, bo na takim nam zależało, a majster mnie zaczął namawiać, żeby zrobić 30-35 stopni, bo 45 to nam niepotrzebne. Oczywiście chodziło o to, że mu się nie chciało.
Nie wspomnę o klatce schodowej, której szalunek zrobił pod siebie - miał z 1,5 m wzrostu, więc ja musiałbym schodzić do piwnicy na kolanach. Jak już tak klatkę zrobił, to okno na piętrze wychodziło w połowie dachu garażowego.



