Dobrze, bardzo dobrze, że udało się strzelić 3 bramki. W szczególności, że w rewanżu zabraknie Ramosa, a Nacho jest kontuzjowany.
Juventus mimo, że przegrywał już od pierwszych minut to według mnie do drugiej bramki nie grał gorzej od Realu. Może nawet bym się pokusił o stwierdzenie, że był nieznacznie lepszy. No ale na takim poziomie trzeba wykorzystywać to co się ma, bo jeden błąd (a dzisiaj dwa) może zniweczyć dobre wrażenie.
O ile przewrotka Ronaldo podcięła skrzydła przeciwnikom to głupota Dybali (oczywiście mówię o nurku, a nie faulu na Carvajalu) zamknęła mecz dla Juve. Może sobie przybić piątkę z Verrattim.



