Klasyka LM: Juventus - Real

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Klasyka LM: Juventus - Real

Post autor: Morrow » 04 kwie 2018, 17:18

Moody, choć nie piszesz tego bezpośrednio to trudno oprzeć się wrażeniu, że cała Twoja retoryka ma za zadanie umniejszyć Ronaldo. Ja nie dyskutuję kto jest lepszy, mam to gdzieś ale nie lubię tendencyjności w ocenach. Tak jak wspomniałem, komentarze w stylu super bramka ale... ,dobry mecz ale.... O statystyce strzałów już było wspomniane wcześniej. Ronaldo od lat jest łowcą bramek. Nawet kibice Realu narzekali, że strzela często bezmyślnie i z nieprzygotowanych pozycji, podejrzewam, że czy grałby w Realu, w Barcy czy w PSG to i tak byłby w ścisłej czołówce oddanych strzałów. Pisanie, że w Realu to jest czysta przyjemność być napastnikiem po takim meczu, to moim zdaniem kolejny średnio udany przytyk bo wydaje mi się, że równie wygodnie jest być napadziorem w Realu co w Barcy albo PSG a to, że Ronaldo jest owładnięty manią strzelania na bramkę (im ma gorszą formę tym częściej strzela) i jest znacznie większym boiskowym egoistą niż Messi to przecież żaden sekret. Tyle, że nie uważam żeby akurat sam Real był tu czynnikiem wybitnie kluczowym.

Co do farta, krótkie pytanie. Wolałbyś żeby Barca grała z tak osłabionym Juve czy z Romą w pełnym składzie? Losowanie to przecież także element szczęścia, pewnie istotniejszy niż to, że Neymar wypadł na jeden mecz. Akurat w porównaniu do Realu, Barcelona wylosowała drzewko szczęścia, bo Królewscy trafili w teorii prawie najgorzej jak się dało do tej pory.

Wróć do „Puchary Europejskie”