Chodzi o to, ze z nowym Rivaldo, Romario lub Zidanem dwie ekipy z Hiszpanii nie beda tak mocne jak z Ronaldo i Messim. Oczywiscie moga dalej zbudowac fantastyczne sklady, ale przyklad Bayernu pokazuje, ze ciezko jest utrzymac forme nieosiagalna dla innych dluzej niz jeden rok choc po prawdzie mozna ciagle byc w wysokiej. Jednakze tu pojawia sie miejsce dla sytuacji, gdy ktos bedzie mial wyzsza.To pewnie prawda, że nie będzie drugiego Messiego czy Ronaldo, tylko bezpodstawne jest założenie, że nie pojawi się kolejny Rivaldo, Romario czy Zidane.
Morrow,
Nikt nie spodziewal sie chyba kolejnego z rzedu finalu dla Juventusu. Na takie luksusy stac obecnie tylko Real Madryt. Porazka oczywiscie jest dotkliwa, ale nie jest ona skutkiem braku pomyslow ze strony Maxa, a bledow, ktore w finalowych sezonach Juventusowi sie nie zdarzaly i to w formacji, ktora de facto byla wizytowka turynczykow. Wieku jednak nie oszukasz. Bledy Buffona i Chielliniego z pierwszego meczu z Totkami jak i te wczoraj Barzy i znow Giorgio rok temu czy w 2015 byly nie do pomyslenia.



