Do hymnu z Francji mam niesamowity sentyment. Pierwsze MŚ, byłem zapatrzony w każdego piłkarza jak w obrazek. Ten hymn do dzisiaj sobie włączam
Jeszcze Vangelis dawał radę w 2002, hymn na pewno lepszy niż same mistrzostwa. Wystarczyła sama muzyka, bez wokalu


