Chociaż, jak pisałem, wątpię, by były to jakieś wstrząsające sensacje.
Portugalia - Francja, Brazylia - Belgia, Hiszpania - Argentyna, Niemcy - Anglia. To najprawdopodobniejsze ćwierćfinały. Chorwacja, przy drabince, ma największe szanse namieszania i wejścia do grupy wspomnianych ćwierćfinalistów, podobnie Kolumbia. Może skończyć się np na Chorwacja - Francja lub Niemcy - Kolumbia w ćwierćfinałach. Reszta potencjalnie trafia na zbyt duże przeszkody, by popsuć ten układ.
Wymieniłem Iran, bo gdyby ten wyszedł z grupy, a ma na to szansę, to mógłby zrobić ciekawy układ. Np Rosja/Egipt/Urugwaj - Iran w 1/8 i kolejne zaburzenie wspomnianego układu. Np Francja - Urugwaj. Jednak to opcja nr 3 dopiero, po Chorwacji i Kolumbii. Obserwowałem formę finalistów i raczej nie ma sytuacji, w której jest jakiś silny "underdog" w grupach. A nawet jakby wyskoczyła jakaś Kostaryka, Islandia, Meksyk czy Szwecja to z miejsca zderzają się z poziomem Niemiec lub Brazylii. Jeden mecz to zawsze ryzyko, niespodzianki niespodziankami, jednak inny - na tę chwilę - piłkarski świat.
Zawsze mogę się pomylić. Mogą zdarzyć się ćwierćfinały w rodzaju Meksyk - Kolumbia czy Argentyna - Iran. Po prostu tak widzę nadchodzące mistrzostwa. Najwięksi są w świetnej formie i nie mają kiedy się potknąć. Układ drabinki po grupach jest tak rozłożony, że zostawia mało miejsca dla niespodzianek. Zakładam więc, że pierwszy wspomniany zestaw ćwierćfinalistów spełni się w jakichś 6/7 przypadkach na 8.
Potem może być różnie, bo poziom się spłaszcza, obstawiałbym półfinały Francja - Brazylia oraz Hiszpania - Niemcy, a w nich i po nich już wszystko możliwe. Jednak w ćwierćfinałach Belgia, Argentyna czy nawet Chorwacja, jakby wpadła, miałyby jakość, by zaskoczyć. Jednak z jakiej strony bym nie patrzył na drabinkę i aktualną sytuację to to grono czterech największych faworytów mija się po drodze i wypełnia całą fazę medalową.
Osobiście nie narzekałbym na podium Niemcy - Francja - Hiszpania i Brazylię na 4 miejscu, skoro już mi wypada, że Brazylijczycy zagrają w półfinale



